sobota, 15 grudnia 2012

Potrzebna modlitwa...

Z tata jest bardzo zle- jest za slaby wiec lekarze nie widza juz mozliwosci leczenia, dostaje tylko srodki przeciwbolowe:( Ja wciaz wierze, ze stanie sie CUD i dlatego chcialabym Was prosic o modlitwe za niego... Nie wazne jakiego wyznania jestescie- Bog jest tylko jeden, niezaleznie jak Go nazywamy... Z gory dziekuje za pamiec...

wtorek, 27 listopada 2012

czwartek, 8 listopada 2012

Przepraszam i testowo :)

Znowu ponad miesiac czasu sie nie odzywalam. Dni mijaja jak szalone. Zakonczylismy z Livka testowanie mleka NAN Pro 3 i tak jak przewidywalam nie moge go kupowac dla niej. Mala po prostu go nie trawi i ma po nim problemy brzuszkowe. Ale pozostale osoby, ktorym rozdalam probki tego mleka byly bardzo z niego zadowolone. No coz, Livka jest przyzwyczajona do polskiego mleka BEBIKO i zadne szwedzkie mleko jej nie sluzy.
Teraz testujemy kolejny produkt z Buzzadora- Dove Colour Care Express Intensivbalsam- Ekspresowy Intensywny Balsam Regenerujacy do wlosow farbowanych.
,,Farbowane włosy tracą kolor głównie dlatego, że są zniszczone. Zaawansowana regenerująca technologia Dove zawiera Micro Moisture Serum oraz Fibre Actives. Micro Moisture Serum pomaga regenerować powierzchnię włosów, żeby pomóc zatrzymać w nich kolor. Fibre Actives posiada zaś właściwości wnikania w głąb włosów i regenerowania ich od środka. Zapewnia Twoim włosom intensywny długotrwały kolor.- oto opis ze strony producenta. 
Ja farbuje wlosy przynajmniej raz na dwa miesiace. Jako ze moje wlosy byly tym troche zniszczone, suche i matowe wyrazilam ogromna chec wziecia udzialu w tej kampanii. Pierwsze na co zwrocilam uwage to konsystencja balsamu- gesty i bardzo wydajny. Opakowanie 50 ml wystarczylo mi na 5 aplikacji. Wazne jest rowniez to, ze balsam naklada sie tylko na 1 minute a potem sie splukuje. Po miesiacu uzywania DOVE COLOUR CARE EXPRESS INTENSIVBALSAM moge smialo powiedziec, ze napewno bede go kupowac. Moje wlosy staly sie miekkie, blyszczace, podatne na ukladanie i cudownie pachnace.  Przemawia do mnie tez to, ze w Szwecji 150 ml tego balsamu kosztuje ok. 37 sek ( ok. 18 pln). Wiem, ze na zlotowki wcale tanio to nie wychodzi ale jak pisalam wczesniej- balsam jest bardzo wydajny.


A juz niedlugo.....afrykanskie kucharzenie i co nieco o moim zyciu :)

środa, 5 września 2012

Yupi, znowu testujemy!!!

Dzieki uprzejmosci firmy Buzzador niedlugo do naszego domu w Sztokholmie trafi do testowania mleko modyfikowane NAN Pro 3. Osobiscie jestem bardzo ciekawa jak Livii posmakuje to mleko, poniewaz probowalismy jej na poczatku podawac mleko NAN Pro 1 ale musielismy z niego zrezygnowac- mala po prost sie nim nie najadala. Z tego co wyczytalam dostane 9 opakowan 500 ml ( z tego 2 sa dla mnie do testowania a pozostale do rozdania dla przyjaciol posiadajacych dzieci).

poniedziałek, 3 września 2012

Wiem, wiem- obiecalam notke za pare dni a wyszly 2 miesiace. Niestety nie moglam wczesniej. Za duzo bylo przez ten czas strachu, niepowodzen, placzu... Moj tato jest ciezko chory... Rak zdiagnozowany bardzo pozno. Jest jeszcze nadzieja, ze bedzie dobrze bo onkolog podjal sie leczenia. Tak czy siak czekaja nas trudne czasy, zwlaszcza, ze oprocz skorupiaka tato cierpi na gleboka depresje.
A co u mnie? Od konca marca mieszkam w Polsce, nie wiem na jak jeszcze dlugo. Byla mowa, ze do poczatku pazdziernika ale co bedzie to zobaczymy. 28 wrzesnia Livia konczy roczek a 29 w koncu ja chrzcimy ( nie wazne czy jej ojciec przyleci czy nie- i tak za dlugo na niego czekam). Ogolnie nie jest za ciekawie u nas...Zobaczymy jak to bedzie.

środa, 6 czerwca 2012

Żyję...

   Za parę dni obiecuję dłuższą notkę... Teraz po prostu padam ze zmęczenia... buźaki :*